Ostatnia aktualizacja: 6 sierpnia 2026

Dla partnera

Jak partner może pomóc przy skurczach? Radzi położna

Skurcz trwa, rodząca się garbi, oddech przyspiesza, a Wy stoicie obok i nie wiecie, czy dotknąć, czy się odsunąć. To jeden z najczęściej zadawanych mi pytań: co konkretnie robić rękami i głosem, kiedy skurcz jest w szczycie. Ten artykuł to właśnie ta odpowiedź, krok po kroku.

Czas czytania:
3–5 minut

Zanim zaczniecie: kilka rzeczy do ustalenia wcześniej

Więcej o ogólnej roli partnera na sali piszę w artykule „Rola partnera przy porodzie”. Tu skupiam się wyłącznie na samym momencie skurczu, bo to zwykle najbardziej stresujący fragment dla osoby towarzyszącej.

Jedna rzecz zdarza się często: partner próbuje pomóc technikami, których rodząca w ogóle nie chce w tym momencie. Dlatego dobrze przećwiczyć wcześniej, jeszcze przed porodem, co konkretnie jej pomaga: mocny ucisk czy delikatny dotyk, cisza czy Wasz głos, ruch czy bezruch. Skurcze bywają zaskakująco różne osoba od osoby.

Pięć minut

Zero kosztów, od razu wiecie, czego chcecie na sali porodowej.

Zacznijcie od swojego planu porodu

Odpowiecie na kilka pytań, a generator ułoży z nich gotowy plan porodu: do druku i na maila.

Stwórzcie swój plan porodu

Wolicie po prostu być na bieżąco?

Zapiszcie się na newsletter →

Zapiszcie się na newsletter

Zostawcie maila, a napiszemy, gdy pojawi się coś wartego Waszego czasu.

Piszemy tylko wtedy, gdy mamy coś praktycznego do przekazania. Możecie wypisać się jednym kliknięciem w każdej chwili.

Oddech: jak pomóc, nie oddychając za nią

Częsty mit: partner ma „oddychać razem z nią” identycznie, licząc głośno na głos. To rzadko działa i bywa irytujące w szczycie bólu. Lepiej działa coś prostszego: pokazujcie spokojny, wolny rytm własnym oddechem, żeby rodząca miała się o co oprzeć wzrokiem lub słuchem, kiedy traci swój rytm.

💡 Wskazówka od położnej: Jeśli wcześniej ćwiczyłyście konkretną technikę oddechową (np. na zajęciach przygotowujących do porodu), przypomnijcie ją krótko, jednym zdaniem, nie całym wykładem: „pamiętaj, wydech dłuższy niż wdech”. W szczycie skurczu nie ma miejsca na długie instrukcje.

Dotyk i pozycje, które realnie łagodzą skurcz

To, co realnie pomaga w trakcie skurczu, zwykle mieści się w kilku sprawdzonych sposobach:

  • Ucisk na dolną część pleców lub okolicę kości krzyżowej, dłonią albo pięścią, z siłą, jaką rodząca wskaże. To jedna z metod, które wiele rodzących ocenia jako bardzo pomocną w łagodzeniu bólu skurczowego, zwłaszcza gdy ból promieniuje do pleców. Skuteczność metod niefarmakologicznych jest indywidualna i nie da się jej zagwarantować ani ustawić w jednym rankingu, dlatego warto tę metodę wcześniej wypróbować i przećwiczyć. Może przynieść ulgę już w ciąży, jeśli ból kumuluje się w tej okolicy.
  • Zmiana pozycji, jeśli stan rodzącej na to pozwala: oparcie się o Was w pozycji stojącej, kucanie, klęczenie na piłce porodowej, chodzenie między skurczami. Ruch bywa lepszy niż leżenie na wznak.
  • Ciepły kompres na dolnej części pleców lub brzuchu, jeśli szpital na to pozwala.
  • Trzymanie za rękę bez ściskania jej odruchowo za mocno. Rodząca sama Was wtedy ściśnie, jeśli tego potrzebuje.

Pytajcie krótko i na bieżąco, co teraz pomaga: „mocniej czy lżej?”, „tu czy niżej?”. Potrzeby zmieniają się w trakcie porodu, czasem z jednego skurczu na drugi.

Jeden dostęp. Wszystkie 8 kursów.

Wszystkie 8 kursów znajdziecie w jednej bibliotece Przygotowani.online. Wybierzcie tylko, ile czasu potrzebujecie: 7, 30 lub 90 dni, od 39 zł. Bez subskrypcji, z gwarancją zwrotu 24 h.

Zobaczcie plany dostępu

Słowa, które pomagają, i te, których lepiej unikać

Krótkie, spokojne zdania działają najlepiej: „jesteś tu”, „to mija”, „dobrze ci idzie”. Unikajcie pytań wymagających namysłu w trakcie skurczu, np. „czy na pewno tak jest lepiej?”. To zbyt dużo do przetworzenia w szczycie bólu.

Unikajcie też porównań i uspokajania na siłę typu „to nic takiego”, nawet w dobrej wierze. Rodząca wie najlepiej, jak bardzo to boli. Wasza rola to być obok, nie oceniać intensywności jej bólu.

Kiedy zrobić krok w tył i zawołać personel

Jeśli zauważycie coś, co Was niepokoi (nagła zmiana w zachowaniu rodzącej, silny niepokój, cokolwiek nietypowego), powiedzcie o tym położnej od razu, zamiast czekać. Nie musicie oceniać, czy to poważne, my to ocenimy.

W momentach interwencji medycznej odsuńcie się na tyle, żeby nie przeszkadzać personelowi w pracy, ale zostańcie w polu widzenia rodzącej, jeśli to możliwe. Wasza obecność, nawet z boku, wciąż ma znaczenie.

W skrócie: Jak partner może pomóc przy skurczach (podsumowanie)

  • Nie trzeba oddychać identycznie z rodzącą, wystarczy pokazywać spokojny rytm.
  • Ucisk na kość krzyżową, zmiana pozycji i ciepły kompres to sprawdzone, praktyczne sposoby łagodzenia bólu skurczowego.
  • Pytajcie krótko i na bieżąco, co teraz pomaga, potrzeby zmieniają się z minuty na minutę.
  • Krótkie, spokojne zdania działają lepiej niż pytania wymagające namysłu albo uspokajanie na siłę.
  • Przy interwencji medycznej odsuńcie się z drogi personelowi, ale zostańcie blisko, jeśli to możliwe.

Najczęstsze pytania

Czy partner powinien oddychać razem z rodzącą w trakcie skurczu?

Nie trzeba oddychać identycznie ani liczyć na głos. Skuteczniej działa pokazywanie własnym oddechem spokojnego, wolnego rytmu, żeby rodząca miała się o co oprzeć, kiedy traci swój.

Jaki dotyk najbardziej pomaga podczas skurczu?

Najczęściej pomaga ucisk na dolną część pleców lub kość krzyżową, z siłą, jaką rodząca wskaże na bieżąco. Warto też spróbować ciepłego kompresu i zmiany pozycji, jeśli stan zdrowia na to pozwala.

Jakich słów lepiej unikać przy rodzącej w trakcie skurczu?

Unikajcie pytań wymagających namysłu i uspokajania na siłę typu „to nic takiego”. Lepiej sprawdzają się krótkie, spokojne zdania: „jesteś tu”, „to mija”, „dobrze ci idzie”.

Kiedy partner powinien zawołać personel medyczny w trakcie skurczu?

Zawsze, gdy zauważy coś niepokojącego, np. nagłą zmianę w zachowaniu rodzącej. Nie trzeba samodzielnie oceniać wagi sytuacji, wystarczy zgłosić to od razu położnej.

Marta Mszanowska, Położna porodowa

Marta Mszanowska

Położna porodowa

Położna z sali porodowej. Towarzyszy rodzącym na co dzień i wie, co naprawdę dzieje się przy porodzie. Na platformie prowadzi tematy porodu: fazy, pozycje, oddech i współpracę z personelem.

Zespół Przygotowani.online, trzy specjalistki, które tworzą kursy

Kim jesteśmy

Tworzymy Przygotowani.online we trzy: położna rodzinna, położna z sali porodowej i fizjoterapeutka uroginekologiczna. Same prowadzimy kursy, które tu znajdziecie, i mówimy w nich do Was obojga, nie tylko do mamy. Uczymy o ciąży, porodzie i pierwszych miesiącach z dzieckiem, korzystając z tego, co widzimy na co dzień w pracy z rodzicami. Tę wiedzę zebrałyśmy w kursach wideo, do których wracacie w swoim tempie, kiedy akurat jej potrzebujecie.