Apteczka dla noworodka. Co mieć w domu, zanim wrócicie ze szpitala? Radzi położna rodzinna
Jeszcze nie urodziliście, a już warto zajrzeć do apteczki. Nie musicie zapełniać całej szafki tym, co widzicie na półkach w drogerii. Wystarczy kilka konkretnych rzeczy, które naprawdę przydadzą się w pierwszych dniach i tygodniach, i to o nich Wam opowiem. W tym artykule mówię też, co warto mieć przygotowane, zanim wrócicie ze szpitala, a czego spokojnie możecie sobie darować.
Czas czytania:
Spis treści
Co naprawdę warto mieć w domu, zanim wrócicie ze szpitala
Nie potrzebujecie od razu całej półki. Wystarczy kilka rzeczy, które w pierwszych tygodniach będą Wam służyć naprawdę często.
Podstawowy zestaw:
- Sól fizjologiczna do nosa i oczu. Używacie jej codziennie, więc lepiej mieć zapas na kilka tygodni, nie jedną buteleczkę. Jak używać jej przy oczach, pokazujemy w artykule o przemywaniu oczu noworodka.
- Termometr. Najlepiej sprawdza się bezdotykowy na podczerwień. Nie zbudzi dziecka, choć poda tylko orientacyjny wynik, czyli podpowie, że temperatura rośnie albo spada. Douszny mierzy precyzyjniej, ale łatwiej obudzić malucha, a doodbytniczy jest najdokładniejszy i najtańszy, choć zawsze wywołuje protest. Dobry zestaw na początek to bezdotykowy na co dzień i doodbytniczy w zanadrzu, na wszelki wypadek.
- Gaziki bawełniane lub waciki do pielęgnacji kikuta pępowinowego i do higieny na co dzień.
- Środek do pielęgnacji kikuta pępowinowego. Kikut pielęgnujecie przede wszystkim na sucho. Warto jednak mieć w domu niewielką ilość środka z oktenidyną, zgodnie z zaleceniami PTN, na wypadek gdyby dezynfekcja okazała się potrzebna albo poleciła ją Wam położna czy pediatra.
- Witamina D3 w kroplach, zgodnie z zaleceniem, jakie dostaniecie jeszcze w szpitalu. Dawka to 400 j.m. dziennie. Wybierzcie lek, a nie suplement diety, to akurat ma znaczenie.
- Aspirator do nosa. Więcej o tym, jak i kiedy z niego korzystać, przeczytasz w artykule „Jak czyścić nos noworodka?”.
💡 Wskazówka ode mnie: kupujcie te rzeczy z wyprzedzeniem, ale w rozsądnych ilościach. Sól fizjologiczną i gaziki zużyjecie szybko, ale nie musicie mieć zapasu na rok, bo część z tych produktów ma datę ważności krótszą, niż się wydaje.
Czego nie musicie kupować na zapas
Tu chciałabym Was uspokoić w drugą stronę. Sklepowe „kompletne zestawy pielęgnacyjne dla noworodka” bywają przeładowane rzeczami, których w ogóle nie potrzebujecie.
- Rumianek do przemywania oczu. Często uczula, a delikatna skóra noworodka i błony śluzowe są szczególnie wrażliwe. Do oczu i nosa wystarczy zwykła sól fizjologiczna.
- Gruszka do nosa. Trudno ją utrzymać czystą, więc łatwiej o namnożenie bakterii w środku niż o realną pomoc. Bezpieczniejszą alternatywą są jednorazowe aspiratory.
- Patyczki higieniczne, nawet te opisane jako „dla niemowląt”. Więcej o tym, dlaczego są niebezpieczne, przeczytasz w artykule „Jak czyścić uszy noworodka?”. Tu tylko przypomnę złotą zasadę: nigdy nic nie wkładamy do przewodu słuchowego. Jedno opakowanie do czyszczenia pępka starczy na pewno.
- Duży zestaw kosmetyków zapachowych. Skóra noworodka w pierwszych tygodniach potrzebuje niewiele. W pełni wystarczy delikatny środek myjący o prostym składzie, dopuszczony od pierwszego dnia życia, i balsam z tej samej serii. Reszta zestawu zwykle czeka w szafce nieużywana.
Złota zasada: jeśli produkt obiecuje rozwiązanie problemu, którego jeszcze nie macie, możecie go kupić później, kiedy faktycznie się pojawi. Domowa apteczka noworodka nie musi być duża, żeby być dobra.
Leki „na wszelki wypadek”. Co ustalić wcześniej z pediatrą lub położną
To temat, przy którym najbardziej zależy mi na ostrożności. U noworodka jedynym lekiem, jaki możecie zastosować przeciwgorączkowo, jest paracetamol, i każdą gorączkę w tym okresie od razu konsultujecie z lekarzem. Ibuprofen wchodzi w grę dopiero od trzeciego miesiąca życia i przy wadze dziecka powyżej 5–6 kg. Dawkowanie zawsze zależy od wagi i wieku dziecka, więc tych leków nie kupujecie na zapas bez rozmowy z pediatrą.
To, co możecie zrobić już teraz, to zapytać w szpitalu lub na pierwszej wizycie patronażowej, jaki lek i w jakiej dawce pediatra poleciłby na wypadek gorączki, i zapisać sobie tę informację. Wtedy w razie potrzeby nie szukacie odpowiedzi w środku nocy, tylko sięgacie po notatkę.
Jeden dostęp. Wszystkie 8 kursów.
Wszystkie 8 kursów znajdziecie w jednej bibliotece Przygotowani.online. Wybierzcie tylko, ile czasu potrzebujecie: 7, 30 lub 90 dni, od 39 zł. Bez subskrypcji, z gwarancją zwrotu 24 h.
Zobaczcie plany dostępuGdzie i jak przechowywać apteczkę dziecka
Zawartość apteczki to jedno. Miejsce, w którym ją trzymacie, też ma znaczenie.
- Osobne miejsce, nie łazienka i nie kuchnia. Trzymajcie leki i kosmetyki w suchym miejscu, o względnie stałej, pokojowej temperaturze, bez dostępu światła słonecznego i poza zasięgiem dzieci, dokładnie tak, jak zaleca producent na ulotce. Pojawienie się noworodka w domu to dobry pretekst, żeby przy okazji zrobić w apteczce porządki. Pamiętajcie też: przy otwarciu każdego leku zapiszcie datę otwarcia na opakowaniu i pilnujcie terminu jego zużycia.
- Osobne pudełko lub szufladka, żeby nie szukać rzeczy dla dziecka wśród Waszych własnych leków w pośpiechu.
- Sprawdzajcie daty ważności co jakiś czas. Sól fizjologiczna po otwarciu i niektóre krople mają krótszy termin, niż sugeruje opakowanie.
- Poza zasięgiem starszego rodzeństwa, jeśli macie w domu starsze dzieci. Ta zasada przyda się Wam przez całe wczesne rodzicielstwo.
Kiedy zadzwonić do pediatry, a kiedy dać sobie chwilę
Wiem, że w pierwszych tygodniach każdy objaw budzi niepokój, i to naturalne. Część rzeczy, które wyglądają groźnie, jest u noworodka zupełnie normalna, a część rzeczywiście wymaga telefonu do lekarza od razu.
Dzwońcie bez wahania, jeśli zauważycie:
- gorączkę u noworodka, czyli temperaturę powyżej 38°C. Wtedy dzwonicie do lekarza bez zwłoki, a jeśli nie możecie się z nikim skontaktować, jedźcie na SOR. Przy temperaturze powyżej 38,5°C podajecie dziecku zalecone leki i równocześnie szukacie pomocy lekarskiej.
- trudności z oddychaniem albo niepokojący kolor skóry,
- odmowę jedzenia przez dłuższy czas albo wyraźne odwodnienie,
- cokolwiek, co po prostu „nie wygląda jak Wasze dziecko”, nawet jeśli nie umiecie tego nazwać. Ta intuicja rodziców rzadko myli się bez powodu.
Więcej o pierwszych tygodniach w domu, w tym o formalnościach i codziennej rutynie, znajdziecie w kursie „Pierwsze dni razem”.
W skrócie: Apteczka dla noworodka (podsumowanie)
- Podstawa to sól fizjologiczna, termometr, gaziki, środek do pielęgnacji kikuta pępowinowego, D3 i aspirator do nosa. Tyle wystarczy na start.
- Rumianek, gruszka do nosa i patyczki higieniczne to rzeczy, których apteczka noworodka nie potrzebuje, a które bywają wręcz niebezpieczne.
- Leków przeciwgorączkowych nie kupujecie „na zapas” samodzielnie. Dawkowanie ustalcie wcześniej z pediatrą, żeby nie szukać odpowiedzi w nocy.
- Przechowujcie apteczkę w suchym, stabilnym miejscu, osobno od Waszych leków, i sprawdzajcie daty ważności.
- Część niepokojących objawów jest normalna, ale gorączka, trudności z oddychaniem czy odmowa jedzenia to sygnał, żeby zadzwonić od razu.
Najczęstsze pytania
Co koniecznie powinno znaleźć się w domowej apteczce noworodka?
Podstawa to sól fizjologiczna do nosa i oczu, termometr, jałowe gaziki, środek do pielęgnacji kikuta pępowinowego, witamina D3 w kroplach i aspirator do nosa. To wystarczy na pierwsze tygodnie, resztę dokupicie w razie potrzeby.
Czy trzeba kupować gruszkę do nosa i rumianek do przemywania oczu?
Nie. Rumianek często uczula delikatną skórę noworodka, a gruszkę do nosa trudno utrzymać w czystości. Do oczu i nosa wystarczy sól fizjologiczna, a do odsysania wydzieliny bezpieczniejszy jest jednorazowy aspirator.
Czy można podawać noworodkowi leki przeciwgorączkowe bez konsultacji z lekarzem?
Nie samodzielnie. Dawkowanie zależy od wagi i wieku dziecka, a nie każda substancja jest bezpieczna w pierwszych miesiącach życia. Najlepiej ustalić z pediatrą jeszcze w szpitalu lub na pierwszej wizycie patronażowej, co i w jakiej dawce podać w razie gorączki, i zapisać tę informację na przyszłość.
Gdzie najlepiej przechowywać apteczkę dziecka w domu?
W suchym, stabilnym temperaturowo miejscu, najlepiej w osobnym pudełku lub szufladce, z dala od łazienki i kuchni. Warto też co jakiś czas sprawdzać daty ważności, bo niektóre produkty po otwarciu mają krótszy termin, niż sugeruje opakowanie.
Dominika Lipiak
Położna rodzinna
Położna rodzinna. Na co dzień opiekuje się mamami i noworodkami w ich domach, od pierwszej kąpieli po wsparcie w karmieniu. Na platformie prowadzi tematy pielęgnacji i pierwszych tygodni z dzieckiem.

Kim jesteśmy
Tworzymy Przygotowani.online we trzy: położna rodzinna, położna z sali porodowej i fizjoterapeutka uroginekologiczna. Same prowadzimy kursy, które tu znajdziecie, i mówimy w nich do Was obojga, nie tylko do mamy. Uczymy o ciąży, porodzie i pierwszych miesiącach z dzieckiem, korzystając z tego, co widzimy na co dzień w pracy z rodzicami. Tę wiedzę zebrałyśmy w kursach wideo, do których wracacie w swoim tempie, kiedy akurat jej potrzebujecie.
Przeczytaj też
Kilka innych wpisów, które mogą się teraz przydać.


